wtorek, 21 lipca 2015

Ucieczka

Co ja robię we Wro?
Uciekam z domu.
Nie ja jedna. Moja kochana współlokatorka też już nie wytrzymuje
i chyba zamiast we wrześniu wróci do mnie już w sierpniu...
Cieszę się, że będzie u mnie ale z drugiej strony boli mnie to, że jej również jest ciężko.
Jesteśmy w trochę podobnej sytuacji...
Dlaczego najbardziej ranimy tych, których kochamy?

Dlaczego  z tymi  którymi chcielibyśmy być blisko musimy być tak daleko?

Dlaczego czekanie na jakąś wiadomość musi być takie męczące?
W szczególności, jeśli nie ma się gwarancji, że ta osoba w ogóle się odezwie?
Może zmieniła zdanie?
A może nie wie co?
A może nie ma odwagi?
A może po prostu nie może...

"Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest..."

Ach! niech już będzie sobota!

1 komentarz: