poniedziałek, 28 października 2013

"You raise me up to more than I can be."

I jeszcze to...




...
"Kiedy jestem załamany i moja dusza jest taka zmęczona
Kiedy przychodzą kłopoty i moje serce zostaje obciążone
Wtedy wciąż jestem i czekam tutaj w ciszy
Aż przyjdziesz i usiądziesz ze mną na chwilę"

"...nie zostawiaj mnie tak.."



tak mi dziś chodziła po głowie ta piosenka...


Nadal nic nie wiem.
Dzisiejszy dzień najlepiej bym przespała, co niemalże zrobiłam przysypiając na uczelni i drzemając godzinkę pod wieczór. Ale mimo wszystko, zrobiłam dziś więcej w niż inne dni.
Muszę sobie szukać zajęcia, które zabija moje myśli, jeśli nie ma czegoś takiego to marzę o przespaniu tego doła i smuteczku niepewności.

I ciągle mam w głowie ten delikatny głos "...nie zostawiaj, nie zostawiaj mnie tak.."

A co do piosenek, ostatnio chwyciłam Kajtka, pomęczyłam go i naskrobałam coś nowego.
Może nie jest to nic niezwykłego, tylko prosta melodia na 3 chwyty, ale i jak jestem z siebie dumna, że w końcu coś sama stworzyłam ^^

niedziela, 27 października 2013

motłoch

Jeeejee
Nie wiem co się dzieje wokół mnie.
nie wiem
za dużo tego
wiem, że wczoraj do mnie w końcu coś dotarło
i wszystkie duszone emocję pękły i wybuchłam
nie wiem  czy bardziej ryczałam czy się śmiałam
nie wiem, to była chwila

Życie to jeden wielki znak zapytania.
Czy mogę to nazwać drugą szansą? Nie wiem
Żeby dać szansę komuś trzeba zacząć od siebie.
A ja nie chcę się tak łatwo poddać...

Chciałabym być silniejsza...

piątek, 25 października 2013

przeminęło z wiatrem...

Czar prysnął.
Nasz związek tak szybko się zaczął jak się skończył...
I to właśnie dziś, gdy byłam już pewna swoich uczuć...
Czuje się oszukana przez los.
Po raz kolejny uczę się pokory...
Co mogę powiedzieć?
Nie chcę rozczulać się nad sobą ani płakać do poduszki...
To i tak nic nie zmieni.

Powoli tracę nadzieję, że spotkam tego jedynego, który mnie zrozumie, pokocha mnie taką jaką jestem i NIE UCIEKNIE, nie zostawi mnie znów samą...

Czuje się nijako
wżeram ile wlezie i zabijam czas

Ale lepiej teraz niż później, po co się oszukiwać?
Potem tylko bardziej boli...

wtorek, 22 października 2013

A łabędzie były ładne!

Po raz kolejny się minęli.
Ona poczuła kolejny uścisk w sercu, westchnęła i postanowiła się wyżalić na bloogu.
Dzień jej się strasznie dłużył i tylko czekała na koniec zajęć by w końcu móc się wyrwać i biec do parku.
W tym całym chaosie bieżących  spraw pomyliła miejsca i długo czekała na kogoś kto zmierzał do innego celu...
Była zmęczona, głodna i smutna gdy w końcu wróciła do domu.
Czuła się winna.
Nie lubiła tego uczucia.
Wracały jej obrazy z przeszłości gdy ciągle czuła się winna i zawsze wszystkich przepraszała...

Poczuła potrzebę zmiany.
Zastosowała więc stary numer z szamponetką.
Zmiana jest, i szybko wraca się do stanu "normalności"
Cóż zawsze to coś.

Teraz czuła wypieki na twarzy po całym dniu i senność.
Ale to nie był jeszcze czas by móc sobie pozwolić na spanko...

czwartek, 17 października 2013

niech to będzie ZŁOTA jesień!

Życie ostatnio bardzo mnie zaskakuje, ale pozytywnie ;)

Czy po roku, 10 miesiącach i 18 dniach przestałam być sama?
Dziś mogę z uśmiechem powiedzieć, że tak!
Znów rozkwitam ^^
mam się do kogo uśmiechać
dla kogo przestawiać kalendarz
mam dla kogo spędzać godziny przy komputerze
itd
;D

Oczywiście, że mam wątpliwości, że moje skrzydła można łatwo podciąć, ale po takim czasie myślę, że warto zaryzykować... Jeśli się spalę, wrócę do mojej skorupki i najwyżej będą mnie znów miesiącami z niej wyciągać...
Ponoć zrośnięta kość po złamaniu, jest dużo silniejsza niż przed złamaniem.
Ciekawe jak jest z sercem?

Zawsze mogę się sama  przekonać, prawda?

poniedziałek, 14 października 2013

tor z przeszkodami

Czuje się jak... no właśnie, brakuje mi tu słowa.
...dziecko któremu dano zabawkę czy coś słodkiego ale zanim zdołał się nią nacieszyć, skosztować,  nagle mu ją zabrano.
Może to dziwne skojarzenie? Cóż.
Mój nastrój od 2 dni zmienił się już milion pięćset sto dziewięćset razy O_o
Od euforii radości po chwilową rozpacz i dziwny ucisk w sercu.
Zmieniam tok myślenia, zderzam się z nową rzeczywistością i mam wrażenie,(kolejne dziwne porównanie) że jestem jak bohater z gry, którego przeniesiono kodami do dużo wyższej,trudniejszej planszy tylko zapomniano o ulepszeniu umiejętności...

Niepewność zawsze mnie wykańczała, zawsze chciałam wszystko WIEDZIEĆ !
Tylko, że tak nie można.

Dziś normalnie czuję jak wali mi serducho, czego normalnie się nie słyszy i miałam, mam ogromną potrzebę rozmowy, dialogu (heh, miałam dziś wykład o dialogach ^^ ) no i nicht.
Sprawy ważne i ważniejsze.
wiem

Jakże ze mnie dziwna istota?!

Często się zamyślam rozmyślam marzę, ale prawdziwe ŻYCIE to wyższa szkoły jazdy!
A ze mnie nie najlepszy kierowca...

sobota, 12 października 2013

do góry nogami

Strach i panika, pierwsze co poczułam wyczytując wiadomość z oczu...
Oszołomienie i zdziwienie, znamy się tak krótko...
Radość i nadzieja, że znów jestem dla kogoś ważna...
Czuje się jak granat, gdzie każde ziarno to inne uczucie. Emocja.
Weszłam do domu jak w transie, sto tysięcy wdechów, czas na uspokojenie się zanim się przywitałam z bratem.
Mętlik.
Natłok myśli.
Jestem szczęśliwa i zarazem pełna niepokoju.
Czemu ja zawsze muszę tyle myśleć?!
Boję się, że mogę coś popsuć, że się nam nie uda...

Postaram się jednak myśleć pozytywnie ;)
Już teraz gości u mnie tajemniczy uśmiech 
i... jak to dobrze móc być przy kimś tak blisko ^^
I do końca życia zapamiętam dzień w którym "Chłopak z Herbatą" postanowił pocałować "Wieczną Myślicielkę" ^^




I tak sobie jeszcze tylko zastanawiam ile jest od zakochania do miłości???

czwartek, 3 października 2013

Pedagogika ;)

A więc zaczęłam studia!
Bardzo bardzo  baaaardzo polubiłam moją uczelnię ;)
Wykładowcy ludzcy, niektóry nawet zabawni ^^
Grupa nawet duża, jest nas 67 i aż 6 chłopaków ^^
Integrujemy się skutecznie i zapowiada się naprawdę dobrze!
Oczywiście będzie duuuuużo nauki ale w dobrym klimacie i z cudownymi ludźmi.
I taka ciekawostka, w mojej grupie na Lektoracie z j.niem mam 3 kleryków xD
na 12 osób ;)

Wrocław piękny, nocą również, tylko strasznie jest ZIMNO, brr
Dziś myślałam, że mi uszy odpadną, muszę sobie koniecznie przywieść coś ciepłego z domciu!
Spacerując po mieście i mijając grupy ludzi czuje się jak intruz. Ale lubię ich z daleka obserwować i snując różne teorie na ich temat...

Kończę.
Jutro... jutro mam wolne ale i tak chcę się wyspać ;P