Tak, tak, już za tydzień ślub braciszka, moja rodzinka powiększy się o nową siostrę ;)
Zawsze chciałam mieć siostrę to w końcu się jej doczekam ^^
Wyglądam przez okno, nucę, śpiewam, oglądam filmy i się wzruszam, myślę, tęsknię...
Ach!
Wróciłam do Wro, a raczej "uciekłam z domu" i wróciłam do swojego bezpiecznego "gniazdka".
Od kiedy mieszkanko we Wrocławiu stało się dla mnie bliższe niż mój stary pokój w rodzinnym domu? Może to dlatego, że tutaj mogę robić to co chcę i kiedy chcę...?
A co u mnie? Nie mogę się napatrzeć na moje pazurki, które w niewiadomy sposób przetrwały oazę i rosną, rosną i czekają na przyszłą sobotę. Ostatni raz malowałam je chyba we wrześniu... Ciekawe ile pożyją tym razem? Może w końcu uda mi się je utrzymać i pozbyć tego irytującego nałogu?
A teraz? Teraz myślę, że chciałbym kogoś bardzo, bardzo zobaczyć... Ciekawe kiedy uda nam na się spotkać i co z tego wyniknie?
Jestem cierpliwa! I na szczęście w tym tygodniu czeka mnie próbny makijaż Asi, próba scholi, pieczenie ciast, myślenie o własnej fryzurze i wyglądzie, przygotowanie błogosławieństwa dla pary młodej i wiele, wiele innych drobiazgów! Będę miała czym zająć myśli i ręce ;)
A taką mam przynajmniej nadzieję...
Zawsze chciałam mieć siostrę to w końcu się jej doczekam ^^
Wyglądam przez okno, nucę, śpiewam, oglądam filmy i się wzruszam, myślę, tęsknię...
Ach!
Wróciłam do Wro, a raczej "uciekłam z domu" i wróciłam do swojego bezpiecznego "gniazdka".
Od kiedy mieszkanko we Wrocławiu stało się dla mnie bliższe niż mój stary pokój w rodzinnym domu? Może to dlatego, że tutaj mogę robić to co chcę i kiedy chcę...?
A co u mnie? Nie mogę się napatrzeć na moje pazurki, które w niewiadomy sposób przetrwały oazę i rosną, rosną i czekają na przyszłą sobotę. Ostatni raz malowałam je chyba we wrześniu... Ciekawe ile pożyją tym razem? Może w końcu uda mi się je utrzymać i pozbyć tego irytującego nałogu?
A teraz? Teraz myślę, że chciałbym kogoś bardzo, bardzo zobaczyć... Ciekawe kiedy uda nam na się spotkać i co z tego wyniknie?
Jestem cierpliwa! I na szczęście w tym tygodniu czeka mnie próbny makijaż Asi, próba scholi, pieczenie ciast, myślenie o własnej fryzurze i wyglądzie, przygotowanie błogosławieństwa dla pary młodej i wiele, wiele innych drobiazgów! Będę miała czym zająć myśli i ręce ;)
A taką mam przynajmniej nadzieję...
PS. Fajnie byłoby tak wyskoczyć na kilka dni nad morze lub w góry, tak bez konkretnego celu... Może uda mi się namówić moją Basię?
...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz