niedziela, 18 sierpnia 2013

Wieczorami...

Wieczorami staję się marzycielką.
Wieczorami staję się myślicielką.
Wieczorami jest najbardziej szczera i sentymentalna.
Wieczorami miewam odpały i wybuchy śmiechu. Wtedy mogę się wydzierać w karaoke.

Wieczorami czas płynie za wolno lub za szybko...

Staję się niecierpliwa, zmienna...

Jutro znów zostanę sama, moja Ola wróci do siebie, a ja?
Czy dalej będę miała tyle odwagi by zagadywać do ludzi?
By szukać uśmiechu?
By uśmiechać się do słońca i łazić po mieście?

Czekam na wrzesień.
Wtedy będę tutaj ludzi z którymi będę mogła się spotkać, odwiedzić, porozmawiać, poplotkować czy pomilczeć...

Ahhh

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz