sobota, 4 maja 2013

matura czy bzdura?

Chyba "odżyłam", tak tak. Jest ku temu kilka powodów: ;)
1.wiosna (taka prawdziwa)
2.nowa pasja (moje rybki kochane!)
3.i jak to napisałam wczoraj koledze (uwaga cytuję)
-o czym znowu? do roboty! i tyle ;D
-no nie
-no tak
-mam tyle mysli,ze po kazdym zdaniu w ksiązce dostaje szału
-why?
-Mam dosyć tej nauki...nie bede ci przeciez narzekac ;P
-nie anrzekaj, tylko albo do roboty albo odpoczywac
a za tydzień Cię widze na oazie ;D
-ty sie nie śmiej, nawiązuje własnie nowe znajomości !;P
bede wkuwać daty na historie!
-nie ma wkuwania dat, bo jestt spotkanie! Iga jestem z Cieie dumny nowe znajomości zawsze na plus ;D
-jestem desperatką!Załozyłam konto na "sympatia.pl" xD
-hahaha wybacz xD
-Nooo i otóz to!
ale mogłaś jakiś bardziej młodzieżowy portal wybrać
omegle teraz jest popularne
-Filip, no proszę cię.
Odbija mi przed ta matura
22:38
-hahaha jak każdemu xD ale faza ;P
 
(Dla wtajemniczonych Fifi jest moim animatorem, człowiekiem, który kazał mi się bardziej otworzyć na ludzi, i to dzięki niemu przeżyłam swoją studniówkę ^^ )
 
Ale tak naprawę, to jakoś nie wierzyłam, że poznam tam takich sympatycznych ludzienków ;)
najzabawniejsze jest w tym wszystkim to, że motywatorem do założenia konta było obejrzenie kawałka jednego z odcinków "Na dobre i na złe" ^^ 

Jutro mam okazję pojechać do Wrocławia ale chyba zrezygnuję, bo stracę cały dzień, który bym mogła poświęcić na naukę... A z drugiej strony wyrwać się z domu na jeden dzień byłoby super!

Ale ten czas leci! Za szybko i za wolno. 
W ostatnim czasie mam taki mętlik w głowie... Chciałabym już wakacje,  móc wyjechać w góry i nie myśleć o niczym ważnym...
;*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz